Tytul bloga mowi ze gotuje , bo mi sie nudzi. No to juz mi sie nudzi , pracuje i na nic nie mam czasu , ale ciagle cos tam gotuje , pieke. Nie mam tez czasu na robienie wpisow, a zdjec to juz wogole , oprocz tego nie umiem robic ladnych zdjec , wiec nie bede stosowac agresji wizualnej :)).
No chyba , ze czytelnikom , jesli tacy sa , to nie przeszkadza.
Niedlugo bedzie wpis i moze jedno lub dwa zdjecia.
Dudzio moj w przyszla sobote skonczy 9 lat!!! Boze jak ten czas szybko leci !!! Ale wyprawiam mu urodzinki jutro bo za tydzien sa u tatusia. Mam dylemat co upiec , bo Dudzio wyprawia , to znaczy ja mu wyprawiam te urodzinki z synem mojej kolezanki , ktory niedawno obchodzil swoj urodziny , szczegol , Dudzio chce moj czekoladow place najprostszy na swiecie i ja go rozumiem , jest naprawde dobry , ale drugileu jubilatowi nie wiem co upiec!!I tu prosba do Was , podzuccie jakies ciekawe pomysly , beda muffinki i cookies no i przydaloby sie jeszcze cos.
W zeszly czwartek wrocilam z Polski i jakbym dostala jakiegos obledu doslownie , zaraz sie wzielam za gotowanie i pieczenie. W takim bylam amoku ze nawet zdjec nie porobilam.W miniony wlasnie week end , mialam zrobic wielkie zakupy i mielismy jechac z dziecmi i z dochodzacym do lasu , ale dochodzacy sie rozchorowal na angine i cala sobote spal a ja gotowalam i pieklam z nudow. W niedziele zakupy na biega i dochodzacy pojechal do pracy i kurowac sie u siebie.
A ja od wczoraj siedze tutaj i szukam sprawdzonego przepisu na doskonaly sernik, gdyz przywiozlam sobie z Polski prawdziwy bialy ser , nie kupowany w sklepie tylko od kobiety ze wsi mojego znajomego , swiezo zrobiony i cieplutki jeszcze trafil w moje rece i od razu postanowilam , ze zrobie z niego sernik.
Tak , tylko , ze ja raz zrobilam nowojorski sernik z przepisu ze strony Kwestia smaku i wyszedl przepyszny i tylko raz , bo za nastepnymi razami mi juz nie wychodzil wogole.
Tak wiec zwracam sie do Was z prosba o sprawdzony przepis na dobry sernik , tylko nie jakis z ziemniakami tudziez budyniem, tylko prosty w obsludze , bo ja sie dopiero ucze a sernik jest trudny do zrobienia.
Dostalam od mojej kuzynki ksiazke Nigelli Lawson "Nigella Express", we francji nie do kupienia,w podziekowani za goscine , kiedy spedzala u mnie tygodniowe mini wakacje ze swoimi synkami.Przegladajac setki razy juz te ksiazke trafilam na przepis na smoothie na dobry poczatek dnia.Faktycznie daje lekkiego kopa , dodaje energii i witamin.
Skladniki:
- 1 obrany i pokrojony banan najlepiej wczesniej schlodzony w zamrazalniku
- 150 ml mleka
- 1 lyzka miodu
- 4 lyzeczki rozpuszczalnego kakaa z witaminami , typu Ovomaltine lub innego
- 1 lyzczka rozpuszczalnej kawy
Wszystkie skladniki ze soba wymieszac i przelac do wysokiej szklanki.
Ogladalam wczoraj film Julie i Julia , bardzo fajny , cieply film o dwoch kobietach , gdzies zagubionych zyciowo , niewiedzacych tak naprwade co ze soba poczac, bo Julia, zyjaca w latach 50-tych ubieglego wieku, cale zycie jezdzila za mezem , ktory co 4 lata , z powodow zaodowych , zmienial miejsce , a ona , kiedy osiedli w Paryzu, poszla na lekcje gotowania i tam nauczyla sie gotwac klasycznych dan francuskich , poznala przyjaciolke , z ktora napisala ksiazke kucharska i strasznie byla zdterminowana i uparta i nie poddala sie tylko dlatego , ze ktos nie chcial wydrukowac jej ksiazki , dotad wysylala kopie az wreszcie sie jej udalo.
W tym samym czasie opowiadana jest druga histoiria , mlodej kobiety, Julie, zyjacej w dzisiejszych czasach, i ktora tez w jakis sposob jest zagubiona , mimo , ze ma stala prace i meza , ktory nie jezdzi cale zycie po swiecie, to i tak czegos jej brak.Postanawia wiec zaczac pisac blog kulinaryny i w 365 dni ugotowac 524 przepisy z ksiazki kucharskiej pierwszej bohaterki.Na poczatku idzie jej jak po grudzie , ale z czasem zyskuje czytelnikow , fanow , blogowych przyjaciol i tak rozkreca sie jej kariera, tez napisze ksiazke kucharska i bedzie miec show w telewizji itp, itd.
Pisze o tym , bo nie jest to jakis niezwkly film, ale dal mi do myslenia, nad moim popapranym zyciem "zawodowym" , ktorego nie mam , bo nie pracuje i osobistym , pominmy szczegoly, i mysle sobie ze tak naprwade , to kazdy moze byc taka Julia lub Julia.Stworzyc blog , zamiescic kilka przepisow , pieknych zdjec i tez moze mu sie udac, tylko dlaczego ja nie mam takiej wiary w siebie i zakazdym razem boje sie , ze mi sie nie uda , ze mnie wysmieja i wogole... i tym jakze optymistycznym akcentem koncze wpis i bede udawac caly dzien , ze jestem happy , bo mam dzis urodziny ...
Ktoregos niedzielnego poranka wyrwal mnie z blogiego snu telefon od mojej mamy. Ona nigdy do mnie nie dzwoni, to ja zawsze dzwonie , bo mam darmowe miedzynarodowe rozmowy , wiec zdziwil mnie ten fakt , ze to ona dzwonila. Okazalo sie , ze jej przyjaciolki wnuczka ze swoim chlopakiem przyjechali na wymiane miedzy uczelniami Erasmus i mieli problemy na poczatku z mieszkaniem i przede wszystkim jezykiem , zeby moc sie porozumiec . Prosba byla taka , zebym im jakos pomogla , a ze byl to poczatek lutego i oni praktycznie spali na golym betonie , wiec zaprosilam ich do siebie . U mnie miejsca nie brakuje , takrze z tym nie bylo problemu.
Problem byl natomiast taki , ze trzeba bylo zrobic cos szybko do jedzenia i zeby to nie bylo danie czasochlonne i dobre. Padlo na fich& chips. Rzeczywiscie robi sie to szybko i dobre , i wszystkim smakowalo. A oto przepis:
skladniki na 4 porcje :
- 800 g malych ziemniakow
- 500 g filetow rybnych
- 1 duze jajko
- 100 g maki z proszkiem do pieczenia
- szczypta cukru
- olej do smazenia
Ziemniaki umyc i wytrzec. Nie obierajac ich , pokroic w cwiartki i znowu oplukac woda i osuszyc.
Nastawic frytkownice lub rozgrzac olej w garnku z grubym dnem do 160°C. Wrzucic pokrojone ziemniaki i smazyc okolo 6 minut poczym odstawic na bok.
Rozgrzac piekarnik do 60°C. Roztrzepac jajko widelcem, wymieszac z maka , szczypta soli i szczypta cukru. Dodac 15cl wody, wymieszac. Rybe pokroic w male kawalki i obtoczyc w ciescie poczym wrzucic do frytkownicy rozgrzanej do 170°C , tak aby kawalki ryb nie stykaly sie ze soba.Kiedy ryba nabierze zlotego koloru i wyplynie na powierzchnie , wyjac ja z frytkownicy i przelozyc do nagrzanego piekarnika , aby nie ostygla.
Odlozone wczesniej ziemniaki , wrzucic zpowrotem do frytkownicy i smazyc az sie zrumienia.Wylozyc je do miski lub na talez wylozony papierowym recznikiem.Posolic i posypac pieprzem i podawac z goraca ryba.
Jak zrobic , aby ziemniaki nie przesiakly zapachem wczesniej smazonej ryby? Wrzucic do frytkownicy kilka galazek pietruszki zanim wrzuci sie tam ziemniaki.
Ja wiem , ze zima sie juz skonczyla, ale i tak od czasu do czasu lubie sobie zrobic kubek takiej wlasnie czekolady, gestej , cieplej i pachnacej przyprawami.
Skladniki:
- 2 zoltka
- 2 lyzki cukru pudru
- 4 lyzki kakao
- szczypta mielonego cynamonu i utluczonych drobno gozdzikow
- 1/2 litra mleka
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady
- 50 g bialej czekolady
Zoltka utrzec z cukrem pudrem.
Kakao, cynamon i gozdziki rozprowadzic w 4 lyzkach mleka, wlac do reszty mleka i zagotowac. 6 lyzek plynu wymieszac z zoltkami i cukrem pudrem na gladka mase a nastepnie, mieszajac, powoli dodac do kakao.
Gorzka i biala czekolade rozpuscic na parze ( kapieli wodnej), kazda z osobna. Do ciemnej czekolady mieszajac, dodac stopniowo kakaowo - zoltkowy plyn. Calosc podgrzac, ale nie gotowac. Rozlac do filizanek i polac rozpuszczona , biala czekolada.
Ten przepis mam z jakiejs francuskiej gazety , chyba, nie pamietam juz , w kazdym badz razie , cookies sa rewelacyjne i bardzo proste w przygotowaniu. To ulubiny podwieczoek moich dzieci.
Skladniki na okolo 30 cookies:
- 110 g roztopionego masla
- 110 g ciemnego , brazowego cukru
- 100 g bialego cukru (drobnego)
- 1 jajko
- 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
- 225 g maki
- 1/2 lyzeczki plynnej wanilii
- szczypta soli
- tabliczka czekolady czarnej , mlecznej, bialej lub wszystkie naraz , ale nie po calej tabliczce ;)
Nagrzac piekarnik do 170°C.
Plaska forme do ciastek wylozyc papierem do pieczenia.
Maslo roztopic i utrzec z dwoma rodzajami cukru w duzej misce lub w robocie, az masa bedzie miala jasno zolty kolor.Dorzucic jajko i plynna wanilie.Nastepnie dorzucic make , proszek do pieczenia i szczypte soli - wymieszac.
Czekolade zetrzec na tarce z duzymi oczkami lub posiekac nozem i dorzucic do masy, wymieszac.
Ukladac lyzka, maczana w goracej wodzie, malutkie porcje ciasta na blaszce wylozonej papierem do pieczenia w dosc sporych odstepach - szybko rosna. Wypukla stona lyzki rozplaszczyc porcje ciasta , tak , aby formowaly cookies.